poniedziałek, 27 maja 2013

20. Shirlee Busbee "Przebiegła i niewinna"





Mimo wielkiej sławy i wielu sukcesów, jakie odnosi Shirlee Busbee, ja osobiście wcześniej o tej autorce nie słyszałam. Książka wpadła mi w oko podczas buszowania na jednym z portali książkowych, a krótki opis fabuły wzbudził moje zainteresowanie.
Postanowiłam ją zakupić i zmierzyć się z typowym XIX wiecznym romansem historycznym, z wplecionym wątkiem kryminalnym.
. Żałuję tylko że nie sięgnęłam wcześniej po „Uległą i posłuszną”, która stanowi początek przygód Ashera Cordella.



Juliana Greely, córka pana Kirwooda, wdowa, właścicielka Różanej Doliny prosi o pomoc Ashera Cordell'a. Siostra Juliany, Thalia czując się ogromnie osamotniona, i chcąc włączyć się w nurt prawdziwego życia wdała się niefortunnie w niewinny flirt z markizem Bertramem Orsby'm, pięćdziesięciokilkuletnim przebiegłym, nieuprzejmym kawalerem, wymuszającym szantażem pieniądze od wielu znanych osobistości. Jedynym dowodem flirtu były listy napisane przez młodziutka Thalię do Orsby'ego, który szantażował nimi dziewczynę, chcąc wymusić na jej ojcu zgodę na ich małżeństwo. Tymczasem Thalia zakochuje się w hrabim Pirsi'e Caswellu. Pogrążona w rozpaczy, załamana, zadręcza się faktem, że nie będzie mogła poślubić swego  ukochanego, który znienawidzi ją, kiedy dowie się o jej potajemnej korespondencji. Asher, pałający ogromną nienawiścią do markiza z wielką chęcią podejmuje się pomóc Julianie, widząc w tym dobrą zabawę, a także osobisty porachunek z Orsbym. Nie spodziewa się jednak, że od tego momentu jego życie potoczy się zupełnie innym torem...

Czytając „Przebiegłą i niewinną” zastanawiałam się jakby to było pięknie choć na chwilkę przenieść się w Różanej Doliny lub Lisiej Nory. Zobaczyć na własne oczy wielkie posiadłości do których prowadzą drzwi na wielkich metalowych zawiasach, kamerdynera czekającego w holu na nasze przybycie, a w salonie skórzane fotele w brunatnoczerwone romby, półki pełne książek i stary, dębowy kredens zapełniony buteleczkami z różnego rodzaju trunkami. Założyć choć na chwilkę halkę, a na nią piękną, dopasowaną suknię, wpiąć kwiaty we włosy i poczuć się XIX wieczną damą. Usiąść po obiedzie z filiżanką herbaty w towarzystwie panów popijających burbona. Ehh...rozmarzyłam się ...

Wracając z powrotem do rzeczywistości, muszę powiedzieć, że Shirlee Busbee w swej powieści posługuje się prostym językiem, wspaniale ukazując nam klimat tamtych czasów oraz to w jaki sposób toczyło się życie w tamtejszym społeczeństwie. Do tego mamy dołączone przepiękne opisy dworów ,strojów, postaci i...biblioteki. Ten opis najbardziej mnie urzekł.

„ Z powodu zamiłowania pana Kirkwooda do książek biblioteka stanowiła najwspanialszy pokój w domu. Trzy jego ściany zastawiały szafy na książki, ciągnące się od podłogi do sufitu, szeregi oprawianych w skórę tomów przerywały tylko wysokie okna, w których wisiały zasłony”

Książkę pochłania się niezmiernie szybko. Wątek kryminalny jest interesujący i  muszę powiedzieć, że zaczynając czytać książkę nie przypuszczałam, że będzie aż tak intrygujący i ciekawy. Wątek miłosny przeplatany jest dość śmiałymi, aczkolwiek bardzo smacznymi scenami erotycznymi. Całość stanowi bardzo dobrą powieść, która urzekła mnie niezmiernie. Jeśli chcecie choć przez chwilę poczuć ten wspaniały klimat, dać ponieść się urokowi tamtych czasów, to właśnie ta książka pomorze Wam spełnić te marzenia...

Oprawa: miękka
Ilość stron: 376
Wydawnictwo: Bellona
Rok wydania: 2012                            Moja ocena 7/10



                        
Książka przeczytana w ramach wyzwań:

                      "Czytaj-to się opłaca" , "Pierwsze słyszę",
                       "Z literą w tle" ,  " Czytamy i polecamy"

                                          oraz  "Z półki 2013"

55 komentarzy:

  1. To jesteśmy dwie, ja też nigdy o tej autorce nie słyszałam. Po twojej recenzji z chęcią sięgnę po książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Bardzo się cieszę, że zachęciłam Cię do przeczytania tej
      książki:)

      Usuń
  2. Nie słyszałam o tej autorce, jednak widzę,że Różana Dolina posiada swój urok:) ja ogólnie uwielbiam książki i filmy gdzie akcja jest osadzona w tych właśnie czasach, z chęcią bym przeczytała!
    Muszę mieć na uwadze ten tytuł:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Wiesz Aguś, ja do tej pory nie czytałam jeszcze żadnej
      powieści o takiej fabule, której akcja toczy się w XIX wieku.
      Cieszę się, że po nią sięgnęłam. Sprostała moim oczekiwaniom
      i z chęcią sięgnę po następną podobną pozycję:)

      Usuń
  3. To jest nas już trzy - też o autorce wcześniej nie słyszałam, a zapowiada się ciekawie.
    Trochę bałabym się być XIX-wieczną damą przez te wszystkie obowiązki i konwenanse, ale takie życie w luksusie i pięknie, no pewnie wtedy bym o tym marzyła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Również nie wyobrażam sobie, siebie w tamtych czasach:)
      Spróbować na chwilkę być XIX wieczną damą chciałabym,
      ale na co dzień nią być... nie wiem. Raczej nie:)

      Usuń
  4. Uwielbiam takie powieści. Fabuła wprost dla mnie a okładka mnie oczarowała. przyznam się, o autorce słyszałam, nawet sporo, ale jeszcze nigdy nie spotkałam się z jej powieścią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Po przeczytaniu "Przebiegłej i niewinnej" z wielką radością
      dołączyłam do grona osób, takich jak Ty, uwielbiających
      takie powieści.:)

      Usuń
  5. Och książka jak najbardziej dla mnie! Uwielbiam takie klimaty- dziękuję za zwrócenie uwagi na ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Proszę bardzo:)) Również cieszę się, że choć troszkę
      zachęciłam Cię do sięgnięcia po tę powieść:)

      Usuń
  6. To jest nas już cztery ;) sława i sukcesy Shirlee Busbee nie zostały przeze mnie zauważone. Lubię przenosić się w czasie do XIX w, ale za sprawą prozy Jane Austen. Romanse historyczne, nawet z wątkiem kryminalnym, mnie nie pociągają.
    Ale też trochę się rozmarzyłam przy czytaniu recenzji... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Wstyd się przyznać, ale jeszcze nie czytałam prozy Jane
      Austen. Mam w planach i na pewno kiedyś po nią sięgnę.
      Jestem oczarowana ekranizacją jej powieści, a domyślam się, że
      książki są o wiele ciekawsze:)

      Usuń
    2. W książkach akcja toczy się czasami trochę wolniej niż w filmie, ale czyta się je przyjemnie. Zwłaszcza, że Jane Austen ma bardzo przyjemny, lekko ironiczny styl. Ekranizacje też bardzo lubię, dużo mam ich również nakupowanych ;)

      Usuń
  7. Okładka niedawno rzuciła mi się gdzieś w oczy;) Brzmi to wszystko bardzo interesująco, bo i wątek miłosny, i kryminalny, trochę erotyki, to czegóż chcieć więcej? A taką bibliotekę to sama bym chciała mieć:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Ja także Paulinko. Ale patrząc realnie, to marzy mi się
      chociaż taki regał na książki na całą jedną ścianę w pokoju.
      Nareszcie mogłabym sobie je poukładać i delektować się tym
      widokiem.:)

      Usuń
    2. Doskonale Cię rozumiem, ja czasami staję przed swoim i tak sobie po prostu patrzę:) Uwielbiam to uczucie;)

      Usuń
  8. Kiedyś miałam ją w planach, potem o niej zapomniałam, ale dzięki twojej recenzji znów wróciła na liste

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Cieszę się, że przypomniałam Ci o niej:)

      Usuń
  9. Rzadko sięgam po romanse historyczne, lecz z tym chętnie się zapoznam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fabuła brzmi ciekawie: nie tylko romans, ale i kryminał i intrygi plus klimat tamtych lat- zapiszę sobie tytuł i poszukam tej książki, po tak zachęcającej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak ja lubię XIX wiek, a romans historyczny z wątkiem kryminalnym to dość ciekawa mieszanka. Myślę, że książka przypadnie mi do gustu :) O autorce dotychczas nie słyszałam, ale z chęcią się zapoznam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciężko mi się przekonać do tego typu książek, ale okładka bardzo mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Tak, okładka przyciąga wzrok czytelnika:) Jest tajemnicza i intrygująca...:)

      Usuń
  13. Pierwszy raz o tej autorce usłyszałam właśnie teraz. Dziwne. Zainteresowałaś mnie tą książką. Być może sięgnę, bo brzmi dość intrygująco. Ale najpierw po pierwszą część, lubię czytać od początku ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Tak, ja popełniłam błąd i zaczęłam czytać od II części. W kilku momentach jest nawiązanie do I części i wtedy bardzo żałowałam, że nie znam treści "Uległej i posłusznej":)

      Usuń
    2. Ale zawsze możesz to nadrobić :)

      Usuń
  14. Jakoś tym razem książka mnie nie zainteresowała, może innym razem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Rozumiem. Oczywiście, ilu czytelników tyle różnych gustów czytelniczych:) Może innym razem zachęcę Cie do przeczytania jakiejś książki...:)

      Usuń
  15. Ja też po raz pierwszy słyszę to nazwisko... Będę miała na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kryminał i romans? Bardzo chętnie przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Raczej nie gustuję w romansach historycznych, ale może kiedyś książka trafi w moje ręce, dam jej wówczas szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Początkowo miałam napisać, że to książka nie dla mnie,gdyż zdecydowanie bardziej preferuje współczesne realia, ale po przeczytaniu twojej recenzji zmieniłam zdanie, dlatego, że pojawiają się tutaj moje ulubione wątki, czyli romansowy, kryminalny i erotyczny. Taki gatunkowy misz-masz bardzo mnie satysfakcjonuje, dlatego teraz już wiem, że muszę przeczytać Przebiegłą i niewinną".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Ja również coraz częściej sięgam po książki z takim gatunkowym misz maszem. Bardzo przypadły mi do gustu:)

      Usuń
  19. Romans historyczny to zupełnie nie moja bajka;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię czytać romanse historyczne, odstresowują mnie. Bardzo dobry tekst ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Recenzja zachęca do sięgnięcia po książkę,ale ja jakoś nie przepadam za romansami historycznymi choć czytałam kilka, więc nie mówię nie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pomimo że nie przepadam za takimi książkami, ta mnie zaciekawiła. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Przyznam, że nie czytałam tego typu literatury, ale z Twojej recenzji wynika, że cykl warty uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Czuję się zachęcona i to kolejny raz:)))

    OdpowiedzUsuń
  25. Do mnie sława tej autorki też nie dotarła. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Większość osób (blogerów) nie słyszało o tej autorce.

      Usuń
    2. Masz szansę to zmienić. :)

      Usuń
  26. Przyznam szczerze, że nie słyszałam nigdy o tej książce, ani o autorce, jednakże Twoja recenzja brzmi zachęcająco. Może po sesji po nią sięgnę, bo teraz wytężona nauka do końca czerwca prawie...

    OdpowiedzUsuń

  27. Rozumiem...U Ciebie nauka, a u mnie praca. Ehh żal, że dni uciekają, a czyta się tak mało...

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie słyszałam o tej autorce. I chyba nie bardzo chcę ją poznać, romans w dodatku historyczny to nie moje klimaty. Zdecydowanie bardziej lubię powieści obyczajowe, najlepiej polskich autorów ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jakiś czas temu zwróciłam uwagę na te książkę. Teraz po Twojej recenzji mam ochotę ją przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Na Twoim blogu Agnieszko pojawiają się książki inne niż u wszystkich, dlatego lubię do Ciebie zaglądać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Dziękuję bardzo:) Pewnie dlatego, że większość musi recenzować książki, bo dostaje je od wydawnictw lub autorów. Dlatego na wielu blogach równocześnie pojawiają się recenzje tych samych książek. A ja sobie czytam to, co mi wpadnie w ręce...

      Usuń
  31. Witaj Agnieszko!
    Jesteśmy znajomymi na Lubimy czytać,pewnie wiesz.Ale stąd dopiero
    dowiedziałam się o tej autorce-Shirlee Busbee-zupełnie mi nieznanej.Więc ciesze się ,że nie robisz tuzinkowo tak jak większość tylko właśnie czytasz to co Ci wpada w ręce...
    A już nieraz się przekonałam ,że wtedy lubią wpadać "perełki"....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Grażynko!!

      Oczywiście kojarzę Twoją osobę:)
      Dziękuje za miłe słowa i mam nadzieję, że u Ciebie wszystko układa się pomyślnie.
      Pozdrawiam Cię serdecznie:)

      Usuń
  32. Nie jesteś sama! Ja przeczytałam o autorce pierwszy raz teraz, na Twoim blogu! :) Dość fajna fabuła, chociaż wydaje się na maksa babska, to ostatnio mam ochotę na czytanie takich powieści :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...