sobota, 13 lipca 2013

28. Małgorzata Hayles "Tymczasowa"



Tymczasowa- krótkotrwała, ulotna, przejściowa, przemijająca. Właśnie taka jest sytuacja w jakiej znalazła się Marta, główna bohaterka debiutanckiej powieści Małgorzaty Hayles. Marta tkwi w zawieszeniu, między życiem, które toczy się wokół niej, życiem związanym z wychowaniem dwójki dzieci i pomocą mężowi, a wspomnieniami...

Częste, rzekome nadgodziny w pracy, ukrywanie telefonu komórkowego, unikanie rozmów, liczne delegacje powodują, że Marta domyśla się, że jej mąż Tomek ma kochankę. Cóż z tego, że właśnie zbliżają się jej urodziny a w niedługim czasie mieli świętować z mężem swoją piętnasta rocznicę ślubu, kiedy ich małżeństwo zbliża się ku końcowi. Marta zamyka się w sobie, robi uniki, które mają na celu opóźnić poważną, kończącą ich małżeństwo rozmowę. Zaczyna w myślach analizować swoje całe dotychczasowe życie. Wraca we wspomnieniach do rodzinnego domu, gdzie zawsze panowała napięta atmosfera, w której matka odgrywała pierwsze skrzypce. Ostre słowa, którymi karciła Martę i jej siostrę Dagmarę, miały rzekomo wzmocnić im charakter i zahartować ducha. Tymczasem raniły, sprawiały, że dziewczyny czuły się nieszczęśliwe i często podejmowały pochopne decyzje, których później bardzo żałowały. Marta wyszła za mąż głównie ze względu na zamożność rodziców Tomka, bo to imponowało jej mamie. Dagmara dokonała aborcji, ponieważ mama miała względem niej inne plany. Miała rozwijać artystyczne zdolności, a nie w tak młodym wieku niańczyć dziecko. Dziewczyna po wielu latach przyznaje się do tego, że nie potrafi sobie wybaczyć tego co zrobiła. Uważa to za największą swoją porażkę życiową. Nie potrafi ułożyć sobie życia osobistego, nie umie znaleźć sobie zajęcia, popala ciągle trawkę, która wprowadza ją w radosny stan, ucieczkę, zapomnienie.
Żadna z kobiet tak właściwie nie jest szczęśliwa, nie jest spełniona...


Przychodzi taki moment w życiu, kiedy trzeba odpuścić. Przeszłość zamknąć głęboko do szuflady”


„Tymczasowa” jest rewelacyjną książką. Poruszającą, zmuszającą do przemyśleń, refleksji. Nie jest to książka lekka. Nie sugerujmy się okładką, która i na mnie wywarła wrażenie, że będzie to ot takie sobie letnie czytadło. Czytając tę powieść stajemy się uważnymi obserwatorami przemiany kobiety. Kobiety, która nareszcie chce zawalczyć o siebie. Chce pozbyć się swoich kompleksów, rozwijać się, odnosić sukcesy, a nie czuć się bezwartościową osobą, której mąż musi dawać lekcje dotyczące prasowania koszuli, bo niestety te przez nią wyprasowane nie nadają się do założenia. Nie chce być już, jak o sobie mówi „schludną i nudną patronką gospodyń domowych”, gotującą, sprzątającą, robiącą wszystkim kanapki, będącą na każde zawołanie kurą domową. Ona również ma swoje zainteresowania, pasje. Pisze dialogi, skecze dla kabaretów. W tym kierunku chce się doskonalić.

Postać Marty tym bardziej jest mi bliska, bo wychowywałyśmy się w tych samych czasach. Jej wspomnienia dotyczące czasów, kiedy była nastolatką wywołały u mnie uśmiech na twarzy. Dekatyzowane dżinsy, magnetofon firmy Kasprzak, w który wkładało się taśmę i z uchem przyciśniętym do głośnika radia nasłuchiwało się, kiedy puszczą w eter choć kawałek nowo wylansowanego przeboju. Wtedy trzeba było szybko nacisnąć przycisk rec i nagrać urywek utworu, żeby później delektować nim swoje ucho.
Autorka, mimo że porusza w swojej powieści tak trudny temat, nie stroni również od scen humorystycznych, których głównym bohaterem jest Amerykanin John, partner Dagmary.

Ostatnio byłem w urzędzie załatwić sobie pozwolenie na pobyt czasowy. Skierowali mnie do pana Janka. No to wchodzę do pokoju 412 i pytam: „Czi jezd Panajanka”

„Tymczasowa” to powieść skierowana przede wszystkim do kobiet, ale nie tylko mężatek. Stanowi wspaniałą wskazówkę, że zawsze można zmienić swoje życie na lepsze. Niekoniecznie musimy dochodzić do takiego wniosku w obliczu rozpadającego się związku lub wtedy, gdy mamy masę problemów na głowie. Zastanówmy się na spokojnie ile czasu na co dzień poświęcamy dla siebie? Dlaczego tak mało skoro życie jest krótkie, w dodatku żyje się tylko raz?! Kochane kobietki zacznijmy z niego korzystać póki możemy. Zacznijmy walczyć o swoje marzenia i szczęście!!

Oprawa: miękka
Ilość stron: 288
Wydawnictwo: Replika
Rok wydania: 2012

                                                           Moja ocena: 9/10


                                      Książka przeczytana w ramach wyzwań:
                                      „Czytamy i polecamy”, „Pierwsze słyszę”
                                 „Z półki 2013” ,"Czytamy powieści obyczajowe",
                            „Z literą w tle”, „Pod hasłem”, „W prezencie”
                            oraz „Polacy nie gęsi, czyli czytajmy polską literaturę”




45 komentarzy:

  1. Coś czuję, że mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, widzisz, a mnie od tej książki odstraszała zbyt kolorowa, kiczowata okładka. Sądziłam, że to lekkie, banalne czytadło. Teraz z chęcią po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, rzeczywiście okładka nie jest odzwierciedleniem treści. Wiele osób myśli podobnie jak Ty:)

      Usuń
  3. Wiesz, że mnie do książek polskich autorów nie trzeba długo namawiać:) I bardzo podoba mi się Twoje przesłanie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przesłanie to chyba skierowałam sama do siebie:):)

      Usuń
    2. Chyba nie tylko do siebie;)

      Usuń
  4. Okłada rzeczywiście wywołuje wrażenie lekkości lektury. Mimo wszystko uważam jednak, że może to być ciekawa powieść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawa. Jeśli będziesz miała sposobność ją zdobyć, to szczerze zachęcam do przeczytania:)

      Usuń
  5. Aguś przesłanie jest na prawdę piękne i bardzo mądre.Bardzo lubię tego typu książki. z chęcią bym przeczytała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguniu, myślę że Tobie bardzo by się spodobała. Znam już troszkę Twój gust:)

      Usuń
  6. Muszę się za nią rozejrzeć, wiele dobrego o niej słyszałam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Recenzja bardzo zachęcająca ale książka do mnie nie przemówiła Agusiu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wysoka ocena, rewelacyjna opinia... Książka wydaje się być na prawdę powieścią wartościową. Chętnie się za nią rozejrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i ogromnie zachęcam do sięgnięcia po tę pozycję:)

      Usuń
  9. Jak mnie najdzie ochota na babską książkę to będę o tej pamiętać. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam o tej książce jeszcze, lecz wydaje się być ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo się cieszę, że tak wysoko oceniłaś ,,Tymczasową'' ponieważ mam w planach tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę Cyrysiu, że trafi ona w Twój gust:)

      Usuń
  12. Lubię książki o przemianie bohaterek, o walczeniu o swoje pasje- zapisuję tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znałam wcześniej tej książki ale skutecznie mnie zachęciłaś! Z ogromną chęcią po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kolejny wspaniały debiut:)Zapowiada się naprawdę ciekawie, chętnie przeczytam:)Ciekawa recenzja i bardzo mądre zdanie, przesłanie na jej końcu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo:):)
      Tak, to przesłanie skierowane jest do każdej z nas, bez względu na to ile mamy lat i czy jesteśmy w związku małżeńskim, czy nie:)

      Usuń
  15. Może kiedyś po nią sięgnę, jak na razie nie czuję na nią chęci.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam ją już na swojej liście do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam takie życiowe historię, dzięki którym możemy spojrzeć z innej perspektywy na własne życie. Z przyjemnością przeczytam:-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na początku, gdy napisałaś, że to rewelacyjna i zmuszająca do przemyśleń książka, byłam naprawdę zainteresowana, ale jednak nie ciekawi mnie ta tematyka - nie czuję, by problem zbyt dużej zależności od innych i poświęcania się mnie dotyczył ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ten problem będzie głównie dotyczył mężatek, szczególnie takich z kilkuletnim stażem małżeńskim:)

      Usuń
  19. Faktycznie okładka nie mówi o zawartości, ale ta zawartość po Twojej opinii strasznie mi się podoba. Chętnie przeczytałabym ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo mi się podoba recenzja. Inaczej bym na tę książkę nawet nie zwróciła uwagi. A tak jak tylko spotkam, to chętnie się z nią i ja zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i cieszę się, że swoją opinią zachęciłam Cię do sięgnięcia po tę pozycję:)

      Usuń
  21. Słyszałam o tej książce już i wzbudziła moje zainteresowanie. Twoja recenzja utwierdziła mnie w przekonaniu, że warto ją przeczytać :)

    P.S. Podziwiam, że w tylu wyzwaniach bierzesz udział, ja się nie wyrabiam z trzema :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się tak dobierać książki, żeby jedna pasowała do kilku wyzwań. Inaczej również nie dałabym rady. Poza tym nie odnoszę żadnych sukcesów w tych wyzwaniach, ale przecież nie o to chodzi. Udział w nich sprawia mi ogromna frajdę:):)

      Usuń
    2. Pewnie, że tak :) Wyzwania też traktuję w kategorii przyjemności, więc nie stresuję się jak nie udaje mi się ich zrealizować.

      Usuń
  22. Mimo że okładka przykuwa wzrok, nie przekonałaby mnie do sięgnięcia po tę książkę. Ale tego nie mogę powiedzieć o Twojej recenzji. Bardzo dobre napisana, zachęcająca i wzbogacona o cytaty z książki - to lubię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, choć nie wiem, czy zasługuję na takie pochwały:)
      Staram się pisać jak najlepiej umiem, choć daleko mi jeszcze do "dobrego pisana":)

      Usuń
  23. Czytając fragment Twojej recenzji dotyczący nagrywania kawałków muzycznych na kasetę, przypomniałam sobie swoje lata dorastania. Muszę koniecznie przeczytać tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  24. Brzmi bardzo ciekawie. Uwielbiam tego typu historie, choć pewnie nie raz będę klęła, gdy na scenie pojawi się mamuśka. Nikomu nie życzę takiej rodzicielki. =/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamuśka troszkę łagodnieje na starość i wtedy gdy dziewczyny są dorosłe i samodzielne, nie jest już taka zaborcza:)

      Usuń
  25. Przesłanie powieści jest dobre, ale...jakoś nie lubię tego typu trudnych książek.

    OdpowiedzUsuń
  26. Po okładce też spodziewałbym się lekkiej lektury. Zaskoczyłaś mnie nieco tematyką! muszę poszukać tej książki, bo coś czuję, że będzie mi się podobać :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam przyjemność przeczytać tę książkę i miło ją wspominam.
    Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  28. Liczyłam, że uda mi się ją przeczytać w tym miesiącu w ramach wyzwania "Z literą w tle":) No cóż wciąż czeka na swoją kolej:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...