poniedziałek, 15 lipca 2013

29. Joanna Kruszewska "Aby do mety"



                                                  
  Kobiety już od dzieciństwa wyobrażają sobie swój ślub, białą sukienkę, kwiaty oraz ukochanego mężczyznę. Uważają, że małżeństwo, to ważny moment w ich życiu, początek czegoś nowego. Po ślubie czują się bardziej bezpieczne, świadome swego związku, odpowiedzialne za coś nowego. Właśnie taką bohaterkę Joanna Kruszewska kreuje w swojej powieści „Aby do mety”. Dziewczynę spragnioną momentu, w którym stanie na ślubnym kobiercu, dotrze nareszcie do mety, którą ma być ślub z jej ukochanym mężczyzną. Czy aby na pewno?!

Mira jest trzydziestoletnią bezrobotną dziewczyną, z wykształcenia historykiem. Z kubkiem kawy, książką pod pachą i laptopem na kolanach z małym zainteresowaniem, nieudolnie poszukuje pracy. Mieszka od kilku lat ze swoim chłopakiem Łukaszem, czekając z niecierpliwością na to, kiedy on  wreszcie jej się oświadczy. Swymi problemami i rozterkami obarcza przyjaciółkę Olę, matkę czworga dzieci, ciepłą, przyjazną, zaradną osobę, oraz Agnieszkę, singielkę poszukującą dobrej partii do ożenku, kobietę twardo stąpająca po ziemi.

Jednak jak to często w życiu bywa, los płata nam figle. Mira spotyka przystojnego sąsiada Michała, który wprowadza zamieszanie w jej myślach i życiu. W dodatku Agnieszka pomaga jej w uzyskaniu pracy, w  korporacji, w której jest grafikiem. Mira ma pracować jako sekretarka prezesa. W pracy spotyka wiele ciekawych osób, a wśród nich grafika Sebastiana. Na domiar tego wszystkiego, w najmniej spodziewanym momencie Łukasz jej się oświadcza.

Życie Miry nabiera rozpędu, staje się ciekawsze i otwiera jej oczy na pewne aspekty małżeństwa.
Dziewczyna zaczyna się poważnie zastanawiać nad swoim zamążpójściem. Chłopak ją coraz bardziej denerwuje. Zadaje sobie pytanie, czy Łukasz to na pewno ten mężczyzna, z którym chce spędzić resztę życia? Jego oczekiwania względem niej denerwują ją. Dlaczego tylko ona ma się starać, sprzątać, gotować, robić zakupy? To ona marzyła o pięknym romantycznym, słodkim związku, o podziale obowiązków, na zasadzie "ja odkurzam, ty zmywasz", a w rzeczywistości wszystko wygląda zupełnie inaczej. W dodatku chciałaby być w centrum zainteresowania Łukasza, który niestety po przyjściu z pracy zauważa jedynie swój fotel ,telewizor i ewentualnie coś do zjedzenia. A gdzie rozmowy na tematy życiowe, gdzie czas na wspólne hobby?

Te wszystkie przemyślenia, a także mężczyźni, których ostatnio Mira spotkała na swojej drodze powodują, że dziewczyna postanawia zmienić swoje życie...

„Aby do mety” jest powieścią obyczajową przy czytaniu, której na pewno nie będziecie się nudzili.
Nie porusza ona żadnych trudnych, odkrywczych tematów, nie zmusza do refleksji, a mimo to zachęcam Was do jej przeczytania. Okraszona dużą dawką humoru, napisana prostym językiem stanowi świetną pozycję, którą można pochłonąć w jeden wieczór. Polecam!

Okładka: miękka
Ilość stron: 236
Wydawnictwo: Replika
Rok wydania: 2009

                                                       Moja ocena: 8/10


                               Książka przeczytana w ramach wyzwań:
                          „Czytamy i polecamy”, „Pierwsze słyszę”
                           „Z półki 2013” ,"Czytamy powieści obyczajowe",
                                      „W prezencie”, „Trójka E-pik”
                             oraz „Polacy nie gęsi, czyli czytajmy polską literaturę”

38 komentarzy:

  1. Agnieszko, dzięki Tobie na pewno po nią sięgnę... szczególnie po tym, jak przeczytałam, że ta bezrobotna Mira żali się dziewczynie z czwórką dzieci :( to częsty przypadek, ale coś czuję, że Mira zmądrzeje... chętnie po nią sięgnę :)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Aniu. A Mira rzeczywiście odnajdzie swoje miejsce w życiu...

      Również serdecznie Cię pozdrawiam:)

      Usuń
    2. ciesze się, podobają mi się takie historie ;)

      Usuń
    3. Nie przepadam za tego typu powieściami, ale też zwróciłam uwagę na ten wątek. Podziwiam tę matkę czworga maluchów:)

      Usuń
  2. Zachęcona recenzją chętnie sięgnę po książkę.

    Pozdrawiam słonecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy jest ten tytuł:) dla każdego meta wygląda inaczej i czasem dłuuuuga do niej trasa:) Lubię książki w tym klimacie więc z chęcią bym przeczytała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Aguś, może być dłuuuuga, byleby zakończenie było szczęśliwe:))

      Usuń
  4. W życiu sobie nie wyobrażałam swojego ślubu :-) Książki raczej nie przeczytam, ostatnio sięgałam po naprawdę wiele tego typu powieści i potrzebuje odpoczynku od prozy kobiecej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego staram się czytać książki naprzemiennie. Teraz dla odmiany czytam o II wojnie światowej.

      Usuń
  5. Coś mi się zdaje, że chętnie umilę sobie wieczór czytaniem tą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaczęłam czytam opinię i tak czytam o Mirze i tak myśl mnie naszła... trochę do mnie podobna :P
    Czekam z niecierpliwością na książkę aby przekonać się czy myśl ma ma pokrycie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo sama jestem ogromnie ciekawa. Mam nadzieję, że później mi napiszesz, czy Twoje myśli się sprawdziły:)

      Usuń
  7. Książka jest chyba trochę przewidywalna :) Ale zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może troszkę przewidywalna, ale i tak czasami zaskakująca i ciekawa:)

      Usuń
  8. Czytając o trzydziestoletniej, bezrobotnej bohaterce, pomyślałam, że tak pewnie wygląda moja przyszłość: zamierzam bowiem studiować historię (albo filologię klasyczną). ;) Ale śluby, problemy związkowe to dla mnie odległa tematyka. Może nie jestem jeszcze w wieku, w którym człowiek interesuje się płcią przeciwną. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po tym co piszesz wnioskuję, ze jesteś młodą, spokojną, zrównoważoną, mądrą osobą, która wie co chce robić w życiu i rozumiem, że ten status osoby bezrobotnej będzie jedynie spowodowany Twoim ciągłym zgłębianiem wiedzy:):) Do problemów związkowych i ślubu nie ma się co śpieszyć...

      Usuń
  9. Lekka lektura idealna na lato:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, widziałam, że czytałaś:):)

      Usuń
  10. Może się skuszę, rozejrzę się za nią.

    OdpowiedzUsuń
  11. podoba mi się!! Lubię takie lekkie obyczajówki!:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Obyczajówka- czemu nie :) O tak, życie potrafi płatać figle...

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślę, że może być miłą odskocznią. Sięgnę po nią przy najbliższej okazji. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię powieści obyczajowe, szczególnie gdy są okraszone humorystycznym akcentem, dlatego będę miała na uwadze ową pozycje.

    OdpowiedzUsuń
  15. Tematyka książki wzięta prosto z życia. Rzadko kiedy ślub jest początkiem czegoś dobrego, a jednak każdy z nas chce się przekonać na własnym przykładzie. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czasami lubię przeczytać takie lekkie historie, więc i do tej książki jestem pozytywnie nastawiona :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Takie powieści obyczajowe lubię. Dobre czytadło na wakacje.

    OdpowiedzUsuń
  18. Brzmi ciekawie, ale nie wiem czy przeczytam z tego względu, że po aferach z tym wydawnictwem nie kupuję ich książek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie wiem na temat afery z tym wydawnictwem. Poszukam, poczytam...:)

      Usuń
  19. To może być fajna książka na wakacje. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Tak pozytywna recenzja tylko zachęca do czytania książki. Być może kiedyś się skuszę na tę powieść, ale jak na razie sobie odpuszczę. Muszę mieć nastrój na takie czytadełko. ;)

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  21. Wydaje mi się, że ta książka idealnie się nada na lato. Chętnie się zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Tym razem raczej odpuszczę, ale powiem o tej książce koleżance, bo ona bardzo lubi tego typu historie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja jakoś nigdy nie wyobrażałam sobie swojego ślubu, mam jeszcze na to czas. Książki raczej nie przeczytam, niespecjalnie mnie do niej ciągnie w tej chwili.
    Nominowałam Cie do Versatile Blogger. Szczegóły u mnie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Od czasu do czasu lubię poczytać tego typu historie, więc czemu nie? Ale jakoś tak usilnie za tą książką biegać nie będę. Jeszcze zacznę analizować sens własnego ślubu i na co mi to. :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam takie książki:)Może znajdę ten tytuł w bibliotece:)Tylko mam już tyle książek w kolejce, że ho ho...

    OdpowiedzUsuń
  26. Ostatnio mam ogromną ochotę właśnie na takie powieści;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zapowiada się świetna lektura na lato:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Poszukuję tej lektury od dłuższego czasu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...